Michała Wiszniewskiego Historya literatury polskiej, 7 tomas

Priekinis viršelis
M. Wiszniewski, 1845
 

Ką žmonės sako - Rašyti recenziją

Neradome recenzijų įprastose vietose.

Pasirinkti puslapiai

Kiti leidimai - Peržiūrėti viską

Pagrindiniai terminai ir frazės

Populiarios ištraukos

255 psl. - Nie rozumieją ludzie ani się w tem czują, Jaki to wrzód szkodliwy w Rzeczypospolitej, Młódź wszeteczna: ci cnocie i wstydowi cenę Ustawili; przed tymi trudno człowiekiem być Dobrym...
61 psl. - Wysokie góry i odziane lasy! Jako rad na was patrzę, a swe czasy Młodsze wspominam, które tu zostały, Kiedy na statek człowiek mało dbały. Gdziem potym nie był? Czegom nie skosztował?
63 psl. - ... Słońce pali, a ziemia idzie w popiół prawie, Świata nie znać w kurzawie; Rzeki dnem uciekają, A zagorzałe zioła dżdża z nieba wołają. Dzieci z flaszą do studniej; a stół w cień lipowy, Gdzie gospodarskiej głowy Od gorącego lata Broni list, za wsadzenie przyjemna zapłata. Lutni moja, ty ze mną; bo twe wdzięczne strony Cieszą umysł trapiony, A troski nieuspione Prędkim wiatrom podają za morze czerwone. PIEŚŃ VIII Nie frasuj sobie, Mikołaju, głowy, Kto ma być królem;...
2 psl. - Witkowski (Złota wolność 1606 r.) powiada: »Siła nas takich, co rytmik piszemy, Lecz wiersza mądrze nigdy nie stawiemy; My rymołowcy, tamto poetowie, Znać ich po mowie«.
59 psl. - Szatanowi zlecone; Niech, uprzątnąwszy głowę, Mkną w skrzynię Fokarowę. A nam wina przynoście, Z wina dobra myśl roście; A frasunek podlany Taje by śnieg zagrzany!
2 psl. - Literatura, mająca dojrzałych 1 dobrych prozaików, dowodzi: iż naród ujrzał już i przybył szczęśliwie na granicę, prozę od poezyi oddzielającą. Ale w naszej poezyi wieku Zygmuntowskiego, zwichniętej zaraz na początku z prawego toru, mamy osobliwsze widowisko, jakiego w innych literaturach widzieć nie zdarza się; u nas bowiem nie przestano wierszować, choć proza przyszła już do dojrzało ści.

Bibliografinė informacija